Zaczynamy juz naprawde - Po Polsku
by Basia Borodziewicz
Jan 20, 2010

Wruczilam do szkoly po miesiecznej przerwie, i teraz czas na prawdziwe planowanie wicieczki!

Skonczyl sie rok 2009, a w 2010 to juz czas na wyjazd. Czyli, to juz w tym roku jedziemy i trzeba sie brac powaznie za ciwiczenia, zbieranie pieniedzy, i planowanie wyprawy.

Przez ostatni semestr oczywiscie ze to wszystko robilismy, ale teraz wszystko sie przyspiesza.

Na przyklad, przedtam dwa razy na tydzien chodzilam do sali gimnastycznej by sie przygotowac a w tym tygodniu juz dostaje rower. W ostatnim semestrze uczylismy sie jak sie uzywa rowery i pedaly, a teraz bedziemy co tydzien przynajmniey 40 mile jezdzic.

Jak uczylismy sie, to byla swietna zapawa! Duzo z nas niewiedzialo jak sie uzywalo pedaly do kturych przyczepia sie buty, wiec jak ktos taki chcial sie zatrzymac to po prostu spadal z calym rowerem.

A teraz juz prawie wszyscy wiemy co mamy zrobic (czyli dlugo przed zaczymaniem rozpiac noge od pedalu).

A zbieranie pieniedzy tez jest ciekawa przygoda. Ciagle mnie zdumiewa jak ludzie duze chca pomoc. Napszyklad dwa razy jak zbieralam pieniadze na ulicy kolo studiow ktos mi dal $100, i odjechal bez slowa. Wiec dziekuje wam wszystkim - rodzinie i kolegom - za pomoc pieniezna ale tez emocjonalna.

W tym tygodniu wlasnie zaczynam znowu zbieranie pieniedzy po prostu z ulicy, a to zawsze jest interesujace. Spotikam ruzne reakcje na nasze znaki. Naprzyklad niektruzy mowia "you're crazy!" czyli "zwariowaliscie!" a potem "naprawde jedziecie az do Alaski?!"

Niekturzy dziela sie historja swoja zwiazana z rakiem. Wielu ludzi opowiada nam o swoich bratach, siostrach, rodzicach i tak dalej. Potem my spotykamy sie w poniedzialek z druzyna i dzielimy sie tymi historiami.

Mowimi co tydzien "I ride for..." czyli "jade dla.." a potem opowiadamy historie czyjas.

Przez to wszystko czuje ze troche poznaje ta chorobe okropna (raka), ale w tym samym czasie poznaje swietnych ludzi kturzsy chca jakas pomoc na swiecie. Co prawda kazdy z nas ma inna historje i inna osobliwosc, nasza equipa jest naprawde super i ciesze sie ze wlasnie z nimi wybieram sie przez stany!



Back to Basia Borodziewicz's journal

B_preview
B_volunteer
B_give